Wydała fortunę, by wyglądać jak dmuchana lalka dla fetyszystów. Udało jej się [dużo zdjęć]
"Chcę patrzeć w lustro i myśleć, że przespałabym się z tą dziewczyną" - mówi sama o sobie Ariane Saint-Amorur, 25-letnia kobieta z Francji, która na operacje plastyczne wydała równowartość kilku bardzo drogich samochodów. Ariane od zawsze marzyła o tym, by wyglądać jak dmuchana lala z sex-shopu i wszystko wskazuje na to, że jej marzenie wreszcie się spełniło. Przynajmniej my tak myślimy oglądając jej, jakże interesujące zdjęcia. Ariane na chwile obecną może pochwalić się całkiem sporymi osiągnięciami w branży modelingu, zapowiedziała również że zamierza spróbować kariery w filmie. I co niektórym może wydawać się zapewne dziwne - nie chodzi jej o filmy dla dorosłych - marzy o „prawdziwych” filmach fabularnych rodem z Hollywood. Nam pozostaje trzymać kciuki i czekać na pierwszą większa rolę, by móc podziwiać Ariane na srebrnym ekranie. Nie możemy się doczekać. A tymczasem zapraszamy do galerii, obiecuję, że warto…
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 02:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: wikipedia.com

Komentarze

Zobacz również

Dlaczego Mark Zuckerberg codziennie nosi te same ubrania? Odpowiedź was zaskoczy!
Z czym kojarzy wam się bogactwo? Pewnie oczyma wyobraźni widzicie szybkie sportowe samochody, wielkie wille z basenem, codzienne wypady do innej stolicy któregoś z krajów na świecie, podróżowanie, kupowanie sobie ogromnej ilości rzeczy. Całej masy ciuchów i najlepiej osobnego domu, który byłby szafą. Ach, tak pewnie wiele osób postrzega właśnie bogactwo. 

Czym jednak bogactwo jest w rzeczywistości? Wystarczy przyjrzeć się najbardziej zamożnym osobom na świecie. Oni zwykle zajęci są robieniem tego, w czym są najlepsi: a więc robieniem pieniędzy. Nie mają czasu na podróże, zakupy i inne tego typu rzeczy. Taki Bill Gates, Mark Zuckerberg czy Steve Jobs. Oni przecież prawie codziennie chodzą w tych samych ubraniach. 

Okazuje się jednak, że ma to swoje przyczyny i wcale nie są one takie niedorzeczne. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Kamil Durczok miał we krwi inne substancje oprócz alkoholu, kiedy spowodował wypadek
Wypadek samochodowy Kamila Durczoka odbił się bardzo szerokim echem w całym internecie. Mężczyzna przejechał wcześniej około 370 km zanim doszło do kolizji w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, wracał akurat z urlopu do Katowic. Według informacji dziennikarz miał we krwi 2,6 promila alkoholu. Okazuje się jednak, że w jego krwi wykryto coś jeszcze.

Był to lek o nazwie nordiazepam, jest to silny psychotrop z grupy benzodiazepin. Stosuje się go głównie w celu leczenia stanów lękowych. Prowadzenie samochodu pod wpływem leku nie jest zabronione. Jedynie lekarze stanowczo tego odradzają. 

Nie jest powiedziane, że Durczok był wciąż pod wpływem leku. Okres półtrwania substancji w organizmie potrafi być bardzo długi i może wynosić nawet 100 godzin. Wychodzi więc na to, że dziennikarz mógł zażyć lek nawet kilka dni wcześniej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 19:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja