Tak wygląda 20-latka urodzona i wychowana w Czarnobylu

Marijka to jedyne dziecko, które przyszło na świat w strefie wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej – na obszarze skażonym po awarii w 1986 r. Ukraińskie władze próbowały ukryć to, że się urodziła, bo jej rodzice nielegalnie mieszkali na zakazanym terenie. Nie chcieli wyprowadzić się z niebezpiecznego terenu, bo – jak mówili – nie dostali od państwa innego mieszkania. Kiedy media zaczęły pisać o Marijce, na Lidię i Michaiła spadły gromy. Byli oskarżani o to, że mordują własne dziecko, wychowując je w skażonej strefie. – Jeżeli ludzie myślą, że jest mutantem albo że ma dwie głowy, to się mylą – mówiła kiedyś jej matka 66-letnia Lidia. – Jest uroczym i zupełnie zdrowym dzieckiem – dodała.  W 2006 r. Marijka udzieliła wywiadu – powiedziała, że jest samotna, bo nie ma innych dzieci, z którymi mogłaby się bawić. Kiedy miała 7 lat, przeniosła się poza Czarnobyl, żeby chodzić do szkoły. Teraz Marijka studiuje w Kijowie i dorabia sobie jako barmanka. Od czasu do czasu odwiedza matkę, która wciąż mieszka w strefie wykluczenia.

12 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 czerwca 2019 o 19:06 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

Dlaczego Mark Zuckerberg codziennie nosi te same ubrania? Odpowiedź was zaskoczy!
Z czym kojarzy wam się bogactwo? Pewnie oczyma wyobraźni widzicie szybkie sportowe samochody, wielkie wille z basenem, codzienne wypady do innej stolicy któregoś z krajów na świecie, podróżowanie, kupowanie sobie ogromnej ilości rzeczy. Całej masy ciuchów i najlepiej osobnego domu, który byłby szafą. Ach, tak pewnie wiele osób postrzega właśnie bogactwo. 

Czym jednak bogactwo jest w rzeczywistości? Wystarczy przyjrzeć się najbardziej zamożnym osobom na świecie. Oni zwykle zajęci są robieniem tego, w czym są najlepsi: a więc robieniem pieniędzy. Nie mają czasu na podróże, zakupy i inne tego typu rzeczy. Taki Bill Gates, Mark Zuckerberg czy Steve Jobs. Oni przecież prawie codziennie chodzą w tych samych ubraniach. 

Okazuje się jednak, że ma to swoje przyczyny i wcale nie są one takie niedorzeczne. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Kamil Durczok miał we krwi inne substancje oprócz alkoholu, kiedy spowodował wypadek
Wypadek samochodowy Kamila Durczoka odbił się bardzo szerokim echem w całym internecie. Mężczyzna przejechał wcześniej około 370 km zanim doszło do kolizji w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, wracał akurat z urlopu do Katowic. Według informacji dziennikarz miał we krwi 2,6 promila alkoholu. Okazuje się jednak, że w jego krwi wykryto coś jeszcze.

Był to lek o nazwie nordiazepam, jest to silny psychotrop z grupy benzodiazepin. Stosuje się go głównie w celu leczenia stanów lękowych. Prowadzenie samochodu pod wpływem leku nie jest zabronione. Jedynie lekarze stanowczo tego odradzają. 

Nie jest powiedziane, że Durczok był wciąż pod wpływem leku. Okres półtrwania substancji w organizmie potrafi być bardzo długi i może wynosić nawet 100 godzin. Wychodzi więc na to, że dziennikarz mógł zażyć lek nawet kilka dni wcześniej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 19:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja