Dotykał włosów ministranta i mówił: 'zobacz, jak mi staje'". Kościół znalazł mu bezpieczne schronieni
Ksiądz Grzegorz K. jest teraz administratorem Domu Księży Emerytów w diecezji warszawsko-praskiej - podaje oko.press. W 2014 roku został skazany za molestowanie ministranta. Jego sprawa była głośna w 2013 roku, gdy telewizja TVN24 ujawniła, że opiekuje się ministrantami w jednym z warszawskich kościołów mimo ciążących na nim zarzutów. Ówczesny arcybiskup praski Henryk Hoser o tym wszystkim wiedział. Z kolei ówczesny kanclerz kurii ks. Wojciech Lipka twierdził, że "inna czynność seksualna to kwestia podlegająca interpretacji". 

Skończyło sie rokiem więzienia w zawieszeniu na cztery. Zdaniem sądu to była sprawiedliwa kara za molestowanie 11-latka przez rok i trzy miesiące w latach 2001-2002. A ofiar mogło być więcej! Nie wiadomo, gdzie K. przebywał w ostatnich latach. Polski Kościół jak tylko może ukrywa informacje o pedofilach w sutannach. Teraz  okazuje, mimo dopuszczenia się “najcięższego przestępstwa przeciwko moralności” (Jan Paweł II), można pełnić w nim funkcje kierownicze.
13 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 05 września 2018 o 12:09 przez kwiatlotosu
Źródło: https://oko.press/ksiadz-skazany-za-molestowanie-11-latka-wrocil-z-niebytu-i-kieruje-domem-ksiezy-emerytow/

Komentarze

Zobacz również

Powiesili biskupów na moście. Transparent wyjaśnia wszystko
Trzy kukły przebrane za kardynałów zawisły na jednym z mostów w Santiago, stolicy Chile. Na transparencie napisano: "Molestujący dzieci księża powinni być wieszani jak zdrajcy". Szeroko komentowane działanie skrajnej grupy ekstremistów zostało potępione m. in. przez rzecznika ofiar chilijskich księży Juana Carlosa Cruza, który sam doświadczył przemocy seksualnej ze strony katolickich duchownych w dzieciństwie. "Nie możemy wpadać w spiralę przemocy" - zaapelował Cruz. Jest to jednak odzwierciedlenie nastrojów wśród chilijskiej opini publicznej po ujawnieniu pedofilskiego skandalu, który przez lata tuszowały najważniejsze osoby w tamtejszym Kościele katolickim. Zebrane dowody są niepodważalne: hierarchowie w sposób systematyczny ukrywali przestępstwa i niszczyli dowody, a śledczy byli przekonywani do dyskredytowania ofiar zamiast ścigania winnych. Wyjście na jaw skali zjawiska spowodował, że rezygnacje złożyli wszyscy z 34 chilijskich biskupów. Na razie papież przyjął 3 z nich. Jeszcze niedawno sam bronił biskupa Barrosa, ale teraz przeprosił i nazwał to "wielkim błędem". Barros tuszował ujawnioną w 2010 roku sprawę Karadimy, księdza oskarżanego o molestowanie dzieci już w 1984 roku. Gdy śledczy z ramienia Kościoła potwierdził zarzuty wobec Karadimy, zwierzchnicy nie zrobili dosłownie nic. Karadima przez długie lata pozostawał bezkarny, bo poruszał się w środowisku zamożnych rodzin Santiago i miał powiązania na wysokich szczeblach faszystowskiego reżimu generała Augusto Pinocheta.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 02 lipca 2018 o 10:07 przez kwiatlotosu
Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Karadima_case; https://cruxnow.com/global-church/2018/06/04/chile-fringe-group-hangs-cardinals-in-effigy-over-abuse-crisis/