e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-08-20 17:18:10
Opublikował wiedzy: 1422
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Wielkie zmiany w 900 sklepach sieci Carrefour w Polsce. Klienci mogą czuć się zaskoczeni
W październiku 2018 roku Parlament Europejski przegłosował zakaz sprzedaży plastikowych jednorazówek, przez co coraz większa liczba firm i wielkich koncernów dostosowuje się do nowych realiów i szuka alternatywnych metod działania na rynku. Wśród nich znaleźli się m.in. McDonald's czy Starbucks. To jednak nie wszystko, bowiem do wielkiej akcji przyłączają się również sklepy. Jednym z nich jest Carrefour, który już od pewnego czasu testował jedno z rozwiązań na terenie kilku sklepów, teraz jednak postanowił zaangażować w akcję wszystkie swoje placówki, a w całej Polsce jest ich niemal 900. 

Całe przedsięwzięcie jest elementem kampanii Art For Food i niestety nie pozostanie z nami na stałe (przynajmniej na razie nic na ten temat nie wiadomo). Chodzi o to, że klienci w sklepach będą mogli podać sprzedawcy własne opakowanie, a ten będzie miał obowiązek włożenia do niego sprzedawanego produktu. Dotyczy to: owoców, warzyw, sera, ryb, ciast a nawet wędlin. 

Wszystko to ma zniechęcić klientów do korzystania z jednorazówek i zwiększyć ich świadomość konsumpcyjną. Cel ten sieć sklepów Carrefour chce zrealizować wraz ze swoimi klientami, co na pewno im się chwali. 

Warto również dodać, że sprzedawca - przynajmniej w teorii - będzie miał obowiązek sprawdzenia, czy podany przez klienta pojemnik nadaje się do przechowywania żywności. W przeciwnym razie może odmówić umieszczenia w nim zakupionego produktu. Jeśli jednak pojemnik będzie się nadawał, to ekspedient na spodzie umieści kod kreskowy do zeskanowania przy kasie i to wszystko - nic skomplikowanego. 

Jest to świetna akcja i bardzo dobre posunięcie ze strony sieci sklepów Carrefour. Można to odczuć patrząc na sposób, w jaki robimy w obecnych czasach zakupy. Każdy pojedynczy owoc, bułkę czy cokolwiek wkładamy do osobnej jednorazówki. Na przyszłość zastanówcie się jednak, czy do takiej jednorazówki na pewno musicie pakować nawet jabłka czy banany, które przecież posiadają własną warstwę ochronną (skórkę). 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 lipca 2019 o 19:07 przez e-wonsz
Dlaczego Mona Lisa nie ma brwi? W końcu udało się rozwikłać zagadkę - odpowiedź może was zadziwić
Mona Lisa to prawdopodobnie najbardziej znany portret na świecie. Dzieło mistrza Leonarda da Vinci zostało ukończone w roku 1507, a prace nad nim trwały łącznie 4 lata. Jest to obraz olejny namalowany na drewnie topoli. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale słowo Mona w dialekcie toskańskim oznacza tyle co Madonna. 

Obraz miał zostać wykonany na zamówienie bławatnika Francesca Gioconda, a przedstawia on jego żonę - Lisę Gherardini. Niestety nie do końca wiadomo, dlaczego kupiec ostatecznie obrazu nie otrzymał, a sam Leonardo woził go ze sobą (obraz, nie kupca) do końca życia. Według jednej z wersji malarz wymusił na kupcu możliwość namalowania jego żony, a następnie odmówił odsprzedania obrazu. Inna wersja zakłada, że pod koniec prac Leonardo był tak przywiązany do swojego dzieła, że nie chciał się go pozbyć. Jednak samo zamówienie nie zostało wymuszone. 

Jeśli dobrze znacie portret, to zapewne wiecie o tym, że z kobietą nie wszystko jest w porządku. Przede wszystkim Lisa nie ma brwi, ma żółtawą cerę, mocno wycofaną linię włosów, charakterystyczny uśmiech oraz opuchliznę na szyi. To wszystko nie jest naturalne, a zdaniem ekspertów jest to objaw choroby. Spróbowali więc zdiagnozować sportretowaną kobietę. Oto do jakich wniosków udało im się dojść. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 16:07 przez e-wonsz
Bill Gates nie jest już drugim najbogatszym człowiekiem na świecie
Kiedy myślimy: „najbogatszy człowiek na świecie” zwykle w pierwszej kolejności do głowy przychodzi nam jedna postać - Bill Gates. Oczywiście niesłusznie, ponieważ nigdy nie był on najbogatszym człowiekiem na świecie, a od pewnego czasu nie jest już nawet na drugim miejscu, które zajmował przez bardzo długi czas. 

Pierwsze miejsce niepodzielnie piastuje Jeff Bezos - założyciel i właściciel marki Amazon. Wartość jego majątku wyliczana jest na 125 miliardów dolarów. Zamiast Billa Gatesa na drugie miejsce wskoczył Bernard Arnault - mniej znana postać, francuski biznesmen, właściciel LVMH. Majątek mężczyzny opiewa obecnie na sumę 107,6 mld dolarów, z czego aż 39 miliardów zdobył zaledwie w ciągu ostatniego roku. 

Bill Gates nie powinien jednak martwić się z tego powodu. Wciąż posiada fortunę warta blisko 107 mld dolarów, przez co zajmuje wysokie trzecie miejsce wśród najbogatszych ludzi na świecie. Warto również dodać, że właściciel Microsoftu rozdaje swoje pieniądze w różnych akcjach charytatywnych. Na samą fundację, którą prowadzi wraz z żoną, przeznaczył aż 35 mld dolarów. 

Jeśli jednak wciąż zastanawiacie się, kim jest Bernard Arnault, to może skojarzycie go z całej akcji, w której biznesmeni i milionerzy z całego świata przeznaczali fundusze na odbudowę katedry Notre Dame. Francuz przekazał na ten szczytny cel aż 224 mln dolarów. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 15:07 przez e-wonsz
Rekordy temperatur w Arktyce nieopodal bieguna północnego! Tak gorąco nie było tam nigdy
Czasem zdarza nam się spojrzeć przez okno na słupek rtęci termometru i ze zdziwieniem zadać sobie pytanie, dlaczego nagle zrobiło się tak gorąco. Tego typu myśli na pewno towarzyszyły wielu z nas kilka tygodni temu, kiedy gdzieś w Polsce otworzyły się chyba bramy samego piekła. Podobne myśli towarzyszyły ostatnio mieszkańcom miejscowości Alert, leżącej zaledwie 800 km od Bieguna Północnego. Kiedy rano wyszli na zewnątrz i spojrzeli na termometry, nie mogli uwierzyć własnym oczom. 

Słupki rtęci wskazywały aż... 21 stopni Celsjusza. Tak wysoka temperatura w tamtej okolicy pojawiła się za sprawą układu wysokiego ciśnienia znad Grenlandii. Eksperci, prowadzący badania w tamtym obszarze Kanady, zwrócili uwagę, że tak gorąco nie było tam nigdy. Jedyny okres, kiedy słupki rtęci wskazywały zbliżone wartości (20 stopni Celsjusza) miał miejsce całe 60 lat temu. 

Temperatury powoli wracają jednak do normy i już za kilka dni całkowicie się ustabilizują. Ciekawostką jednak jest to, że obszary Arktyczne są obecnie cieplejsze od wybrzeża morza Bałtyckiego w Polsce, co na pewno wielu turystów i urlopowiczów doprowadza do szewskiej pasji. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 15:07 przez e-wonsz
Biedronka vs Lidl - w końcu wiadomo, który sklep Polacy wybierają częściej
Kiedy myślimy „sklep spożywczy”, zwykle do głowy przychodzą nam dwa miejsca: Biedronka albo Lidl. Te dwa dyskonty obecnie tak bardzo zdominowały nasz polski rynek, że inne tego typu punkty zwykle nie są nawet brane pod uwagę. Czy jednak zastanawialiście się kiedyś, który z tej dwójki wygrywa w wyścigu o klienta z Polski? Pracownicy instytutu Proxi Cloud postanowili to sprawdzić. 

Badanie nie dotyczyło jednak wszystkich grup wiekowych, a obejmowało jedynie tych młodszych mieszkańców naszego kraju, mieszczących się w przedziale wiekowym 18-34. Brało w nim udział 200 tys. osób, choć był jeden warunek - wszyscy oni musieli być użytkownikami smartfonów, co chyba nie jest tak rzadko spotykane w dzisiejszych czasach. 

Z badania udało się wywnioskować, że młodzi klienci pojawiają się w Lidlu średnio 2,5 raza na kwartał, natomiast w Biedronce 3,5 raza na kwartał. Zdecydowanie wygrywa tutaj sklep z owadem w logo. Co ciekawe wyniki pokazały również, że młodzi ludzie robią zakupy niemal w tym samym czasie: w dni powszednie w godzinach 15-16 natomiast w weekendy 10-12. 

Skąd jednak tak duża różnica? Zdaniem ekspertów kluczową kwestią jest tutaj lokalizacja sklepów. Dla większości osób tak naprawdę nie ma większej różnicy, czy idą do Biedronki, czy może decydują się na Lidla. W zdecydowanej większości przypadków liczy się po prostu to, który sklep znajduje się bliżej miejsca zamieszkania czy miejsca pracy. Przecież obydwie sieci mają całkiem zbliżona ofertę oraz ceny. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 lipca 2019 o 18:07 przez e-wonsz
Źródło: https://proxi.cloud/
„Nie no, k***a, co ty mi tu robisz!” - kłótnia dwóch pilotów samolotu wylądowała w internecie i szybko stała się hitem! Posłuchajcie sami
W serwisie YouTube pojawiło się ostatnio bardzo ciekawe nagranie. Na kanale 737Aviation wrzucono zarejestrowaną rozmowę dwóch pilotów nadzorujących lot Boeinga 737 linii Enter Air na trasie Katowice - Antalya (miasto w Turcji). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie błąd jednego z pilotów, który był Polakiem. Mężczyzna zapomniał wyłączyć mikrofonu, więc w pewnym momencie myślał, że mówi tylko do drugiego pilota, podczas gdy jego słowa trafiały również do centrali. A było to nie byle jakie słowa. 

Była to kłótnia, która dotyczyła systemu pozwalającego na kontrolowanie wznoszenia się samolotu VNAV. Kapitan chciał go użyć w trakcie podrywania maszyny do lotu, natomiast drugi pilot całkowicie go wyłączył i chciał wszystko zrobić ręcznie. Reakcja wyższego rangą pilota wzbudziła spore kontrowersje w internecie. 

Podzieliła również komentujących na dwa wyraźne obozy. Zdaniem jednych kapitan zareagował zbyt gwałtownie i wprowadzał niezdrową atmosferę w miejscu pracy. Inni uważali z kolei, że ostre słowa czasem są potrzebne w tego typu sytuacjach, bo dzięki nim żółtodziób lepiej zapamięta poszczególne procedury. 

Niezależnie od stanowiska, jakie wy zdecydowaliście się przyjąć, trzeba przyznać, że nagranie nie bez przyczyny stało się prawdziwym hitem w internecie. Posłuchajcie zresztą sami, jeśli jeszcze nie mieliście okazji. 

Odnośnie całej sprawy jeszcze nic do końca nie wiadomo, ale przybrała ona już tak wielki rozgłos, że prawdopodobnie pracodawca wyciągnie konsekwencje z zachowania kapitana w stosunku do drugiego pilota. Ten na pewno zapamięta swoją nauczkę na długo.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 lipca 2019 o 17:07 przez e-wonsz
Zapłacił w Biedronce ponad 24 tysiące złotych na jednym paragonie - skąd aż tak wielka kwota?
Sklepy sieci Biedronka nieustannie przyciągają całe rzesze klientów. Dobra lokalizacja, spory wybór produktów i wszechobecne promocje sprawiają, że wybór większości Polaków pada właśnie na dyskonty z owadem w logo. Biedronka wprawdzie sprawia wrażenie sklepu spożywczego, z niewielką ilością towarów innej kategorii, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby jednorazowo wydać tam ponad 24 tys. złotych. Taki wyczyn udało się wykonać jednemu z klientów. 

Nie zrobił tego jednak w klasycznym sklepie sieci Biedronka. Tak duży rachunek został nabity w tzw. outlecie - czyli punkcie, do którego trafiają przecenione produkty wycofane ze sprzedaży w regularnych punktach sieci. Taki właśnie outlet otwarty został niemal równo rok temu w Poznaniu i tam właśnie udało się odnotować rekordowe zakupy. 

Biuro Jeronimo Martins wyliczyło, że w trakcie całego tego czasu w sklepie zakupów dokonało blisko 130 tys. klientów. Średnia kwota, jaką wydawał każdy z nich, wynosiła 56,50 zł, natomiast najwyższa właśnie ponad 24 tys. złotych. 

W Polsce funkcjonują obecnie dwa punkty tego typu. Jeden z nich mieści się właśnie w Poznaniu, natomiast drugi został niedawno otwarty w Gdańsku. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 lipca 2019 o 17:07 przez e-wonsz
Samolot pasażerski prawie uderzył w turystów, kiedy podchodził do lądowania
Jesteśmy w samym środku sezonu wakacyjnego, w którym wielu z nas decyduje się na wyjazd gdzieś do cieplejszych rejonów naszego świata. Polacy bardzo często wybierają południe Europy, ponieważ mamy tam względnie blisko, rejon jest bardzo ładny i ogólnie takie wakacje wychodzą nas stosunkowo tanio. Niestety w trakcie pobytu narażeni jesteśmy na wiele niebezpieczeństw, z czego niektórzy urlopowicze nie zdają sobie nawet sprawy. Najlepszym tego dowodem jest mrożące krew w żyłach nagranie, które trafiło ostatnio do sieci. Jego bohaterami jest grupa turystów, port lotniczy Skiatos na jednej z greckich wysp oraz ogromny samolot pasażerski linii British Airways. 

Lotnisko na wyspie Skiatos posiada jeden z krótszych pasów w Europie, a do tego wszystkiego sam port zlokalizowany jest tak, że samoloty, które podchodzą do lądowania, muszą przelecieć bezpośrednio nad kawałkiem nieuczęszczanej drogi. Niestety właśnie w tamtym miejscu bardzo często gromadzą się gapie, którzy narażają życie swoje i pasażerów, tylko po to aby zrobić kilka zdjęć i nakręcić krótki film z lądowania. 

Cała akcja, owszem, robi bardzo duże wrażenie, bo samolot do słownie przelatuje nad głowami turystów, jednak równocześnie jest ona skrajnie niebezpieczna. Gdyby cokolwiek poszło nie tak, albo samolot znalazł się odrobinę niżej, mógłby uderzyć jednego z obserwatorów, co dla wszystkich skończyłoby się źle. 

Na szczęście w tym konkretnym przypadku nie doszło do tragedii, jednak wiele osób kusi los, a końcówka pasa startowego na lotnisku Skiatos jest licznie oblegana niemal każdego dnia. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 lipca 2019 o 14:07 przez e-wonsz
Na środku boiska leżała piłka wypełniona cementem z notką mrożącą krew w żyłach
Kiedy jest się dzieckiem i widzi się piłkę leżącą gdzieś na środku boiska piłkarskiego, to pierwszym co przychodzi na myśl, jest wzięcie ogromnego rozpędu i wykopanie piłki jak najdalej tylko się da. Trzeba jednak włożyć do tego sporo siły, jeśli chcemy, aby rezultaty naszego kopnięcia były co najmniej zadowalające. Jeśli dodatkowo jesteśmy w towarzystwie kolegów, tym bardziej chcemy, aby kopnięcie udało się jak najlepiej, dlatego wkładamy w nie jeszcze więcej siły. Co jednak w sytuacji, kiedy piłki praktycznie nie da się ruszyć? Wtedy ryzykujemy poważną kontuzję. Zacznijmy jednak od początku. 

Pewien mężczyzna, który chciał pozostać anonimowy i nie podał publicznie nawet swojego imienia, przechadzał się wraz z psem w okolicy boiska piłkarskiego przy placu zabaw. W pewnym momencie zobaczył leżącą gdzieś na środku murawy samotną piłkę i zapragnął ją kopnąć. Wziął potężny rozbieg i już gotował się, aby uderzyć, jednak w ostatniej chwili zauważył, że coś jest nie tak. Zatrzymał się i obejrzał dokładnie piłkę. 

Okazało się, że była ona wypełniona betonem. Każdy kto kopnąłby ją z dużą siłą, ryzykował poważną kontuzję. To jednak nie wszystko! Na piłce znajdowało się kilka paskudnych wiadomości. Wśród nich warto wymienić takie, jak: założę się, że bolało; pier*ol się itd. Mężczyzna wziął następnie piłkę i nawet wrzucił ją na wagę. Urządzenie pokazało, że piłka z betonem ważyła dokładnie 20 kg. 

Znalazca piłki umieścił odpowiednie ostrzeżenie na Facebooku, które zawierało również kilka zdjęć. Należy uważać na podobnych żartownisiów, ponieważ taka akcja może skończyć się dla nas naprawdę źle. 

Wszystko to miało miejsce na jednym z boisk w centrum Bristolu na Wyspach Brytyjskich. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 lipca 2019 o 14:07 przez e-wonsz
Światło UV ujawniło, jak daleko rozpryskuje się mocz, kiedy mężczyzna sika na stojąco
Rzadko zdarza się, żeby mężczyzna sikał na siedząco. Według facetów takie praktyki nie mają żadnego zastosowania w prawdziwym życiu. Przecież większość nie oddaje moczy gdzieś poza muszle klozetową i nie skrapia całej łazienki swoim żółtym strumieniem. Zamiast tego większość panów celuje dokładnie w takie miejsca, aby możliwie jak najmniej moczu trafiało poza miejsce przeznaczenia. 

Jeśli należycie do tego grona, to musimy was rozczarować, bowiem niezależnie od waszych umiejętności strzeleckich, spora część żółtego płynu tak czy siak trafia poza muszlę klozetową. Udowodniła to cała seria testów przy użyciu oświetlenia UV, przed którym nic się nie ukryje. 

Eksperyment został przeprowadzony na kanale QS Supplies, a jego rezultaty są bardzo niepokojące. Przeciętny facet, w trakcie oddawania moczu do muszli klozetowej na stojąco, sprawia, że jego żółty płyn dociera nawet do metra poza miejsce przeznaczenia. 

Przeprowadzone dodatkowo badania udowodniły, że aż 69% mężczyzn zawsze sika na stojąco, z czego 31% za każdym razem celuje gdzieś na tylną ściankę muszli klozetowej. Niestety taka praktyka sprawia, że w rezultacie jeszcze więcej moczu ląduje gdzieś na powierzchni łazienki. 

Panowie nie załamujcie się! Mamy bowiem dla was kilka istotnych rad, dzięki którym znacząco zredukujecie rozprysk swojego moczu. Dużo lepszym rozwiązaniem jest celowanie prosto w wodę. Natomiast najlepszym możliwym, jak wynikało z badań, jest sikanie prosto do wody, jednak zaraz na granicy przedniej ścianki muszli klozetowej. W ten sposób sprawicie, że najmniejsza ilość moczu będzie wydostawała się poza muszlę. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 lipca 2019 o 13:07 przez e-wonsz
Następna