e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-01-24 08:26:24
Opublikował wiedzy: 1007
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
To zdjęcie ma 195 gigapikseli! Możecie przybliżyć statek w oddali i zobaczyć, co ludzie mają napisane na koszulkach
Technologia idzie do przodu i widać to niemal na każdym kroku. To co jeszcze kilka lat temu wydawało się wyjęte żywcem z filmu sci-fi, dzisiaj jest z nami na co dzień i już nikogo nie dziwi. Na przykład takie aparaty. Kiedyś wielkie i nieporęczne, dzisiaj upchnięte w niemal każdy telefon komórkowy, jaki jest obecnie produkowany. To jednak nie wszystko, bowiem fotografia profesjonalna i duże lustrzanki również idą do przodu. Najlepszym na to dowodem jest poniższe zdjęcie. 

Ma ono łącznie 195 gigapikseli. Z pewnością jest to liczba, która może nieco wykraczać poza zakres pojmowania niektórych osób. Jest to po prostu dziesięciokrotnie więcej niż 195 megapikseli, a nawet takich zdjęć nie robi obecnie żaden aparat. Po co jednak aż tak wysoka jakość? Aby pokazać, że się da. 

Zdjęcie oczywiście jest posklejane z tysięcy pojedynczych fotografii. Zauważcie jednak, z jak ogromną precyzją zostało to wszystko zrobione. Możecie przybliżyć dowolny obiekt w oddali i zauważyć ludzi zwiedzających jego wnętrze. 

Miasto na zdjęciu to oczywiście Szanghaj, a poniżej macie link, za pośrednictwem którego możecie zobaczyć fotografię, o której cały czas mowa: http://sh-meet.bigpixel.cn/
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 27 grudnia 2018 o 00:12 przez e-wonsz
Nosisz ubrania tej znanej marki? W takim razie chodzisz w zwykłych śmieciach
Adidas to marka, którą doskonale zna niemal każdy. Nic zresztą dziwnego. Długoletnia tradycja oraz agresywny marketing robią swoje i Adidas bardzo skutecznie zapisał się w świadomości konsumentów. O sukcesie marki można mówić wtedy, kiedy podobne produkty konkurencji są nazywane ich mianem - jak na przykład buty sportowe, czyli „adidasy”. Czy jednak zdajecie sobie sprawę z tego, że wasze ciuchy oraz buty z Adidasa to prawdodpodobnie zwykłe śmieci i to dosłownie? 

Jeszcze w 2015 roku było o nich dość głośno za sprawą butów, które zostały stworzone tylko i wyłącznie ze śmieci znalezionych w morzach i oceanach. Nowy produkt sprzedawał się, jak swieże bułeczki i tylko w 2017 roku ze sklepów zniknęło ponad milion par. To jednak nie wszystko. 

Zarząd firmy zapowiedział, że do roku 2024 zamierzają oni używać głównie plastiku (i innych sztucznych materiałów), który został przetworzony ze śmieci. Zmiany będziemy mogli zauważyć jednak już w przyszłym roku. Kolekcja Adidas 2019 ma być bowiem w 41% wyprodukowana z poliestru, których pochodzi z recyklingu.

Oby tak dalej! Liczymy na to, że inne firmy pójdą za ich przykładem i dzięki takim działaniom, Ziemia stanie się odrobinę lepszym miejscem. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 grudnia 2018 o 14:12 przez e-wonsz
Tak wygląda ręka człowieka, który przez 50 lat „strzelał” palcami, naciągając je. Oto, jakie konsekwencje dla stawów niesie ze sobą takie coś
Na pewno macie w towarzystwie przynajmniej jedną osobę, która cały czas strzela palcami. Chodzi oczywiście o naciąganie palców tak, aby wydobywał się z nich ten charakterystyczny dźwięk chrupnięcia. Naukowcy nie są pewni, czym owo chrupnięcie jest spowodowane, lecz jedną z najbardziej prawdopodobnych hipotez jest ta związana z CO2. Zdaniem badaczy w mazi stawowej znajdują się niewielkie ilości dwutlenku węgla. Po naciągnięciu palca, dwutlenek węgla przechodzi w postać gazową i formuje pęcherzyki. Strzelanie jest wynikiem przebijania tych pęcherzyków przez płyn stawowy. To wszystko. 

Pewnie jednak też wiele razy słyszeliście, że takie strzelanie zaowocuje na starość artretyzmem lub jeszcze gorszymi chorobami stawów i kości. Że osoba strzelająca w ten sposób będzie na starość chodzila z wykrzywionymi dłońmi. Czy jednak jest to prawda? 

Lekarz Donald L. Unger z Thousand Oaks w Kalifornii postanowił przekonać się o tym na własnej skórze. Przprowadził więc pewien eksperyment, który trawł aż 50 lat. Strzelał tylko palcami jednej dłoni i robił to dość często. Rezultat zaskoczył nawet jego samego. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 grudnia 2018 o 13:12 przez e-wonsz
Znana sieć supermarketów opracowuje metodę podsłuchiwania swoich klientów i pracowników
Kradzieże w marketach i supermarketach to całkiem poważny problem. Od wyciągania pojedynczych woreczków z ryżem czy kaszą z opakowania, przez sprytne metody wynoszenia nieco droższych produktów, aż po zuchwałe kradzieże tych najdroższych. Być może nie widzicie tego każdego dnia, kiedy akurat robicie zakupy, jednak to się dzieje i do tego dzieje się cały czas. 

Nic więc dziwnego, że markety i supermarkety opracowują coraz lepsze systemy zapobiegania kradzieżom. Niestety w tym przypadku prawy mogły pójść już nieco za daleko. Jedna z sieci opatentowała właśnie system, który pozwoli na dokładne podsłuchiwanie co dzieje się w ich sklepach oraz o czym rozmawiają klienci czy kasjerzy. 

Nie bójcie się jednak, bowiem rzecz ma miejsce w USA w sieci marketów Walmart. Dziennikarze dotarli do bardzo ciekawego patenty złożonego przez przedstawicieli sieci. Ma to być sieć bardzo czułych mikrofonów, które będą w stanie wyłapać każdy, nawet najdrobniejszy, szmer. 

System ma być odpowiedzialny za nasłuchiwanie takich dźwięków, jak piknięcia przy kasie po zeskanowaniu towaru (ma zliczać, czy liczba piknięć się zgadza), szelestu reklamówek itp. 

Nie trzeba być jednak Sherlockiem, aby zauważyć, że system będzie dawał spore pole do popisu w kwestii nadużyć. Dzięki niemu Walmart będzie w stanie podsłuchiwać rozmowy klientów (nawet te bardzo ciche) oraz rozmowy pracowników. 

Na szczęście jeszcze nie wiadomo, czy system ten wejdzie w ogóle w życie. Na chwilę obecną zgłoszono patent, więc trzeba poczekać na dalszy rozwój wypadków. Jeśli jednak pojawi się on w USA, to zapewne po kilku latach zawita również do nas. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Myślisz, że świeże mięso karpia jest zdrowe? Weterynarz ostrzega przed jedzeniem tej ryby na święta
To już ten czas w roku. Czas, kiedy biegamy po sklepach, jak opętani, żeby kupić prezenty dla naszych bliskich na ostatnią chwilę. Czas kiedy chętnie przywalimy komuś w twarz, bo zabrał sprzed naszego nosa ostatni telewizor na promocji. Czas, w którym stoimy w ogromnych kolejkach tylko po to, aby kupić choinkę, postawić ją na środku pokoju, udekorować i cieszyć sie jej obecnością. Czas kiedy na naszych oczach trwa istna rzeź karpi. 

Ryby te są traktowane tak źle, że często nie możemy uwierzyć w doniesienia, o których słyszymy w mediach. Trzymane w małych pojemnikach, duszone w siatkach transportowych, w których spędzają drogę do domu, gdzie zostaną zabite. Czy wyobrażacie sobie przeżyć coś podobnego? Pewnie powiecie, że to tylko ryba. Jednak eksperci są zdania, że zwierzęta te wcale nie są takie głupie i na ogół wiedzą co je czeka. I właśnie dlatego ich mięso jest dla nas tak bardzo szkodliwe. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 grudnia 2018 o 19:12 przez e-wonsz
Masz problemy z zasypianiem? Ta metoda pozwoli ci zasnąć w kilka minut
Nie ma nic gorszego niż nieprzespana noc. Każdy z was pewnie doświadczył tego przynajmniej raz w życiu i każdy z was doskonale wie o tym, że poranki po takiej nocy to istny koszmar. Budzimy się jeszcze bardziej zmęczeni niż byliśmy w chwili, kiedy kładliśmy się do łóżka. 

Jedną z głównych przyczyn naszego niewysypiania się jest późne zasypianie. Często nawet nie jest to nasza wina, bowiem mimo tego, że kładziemy się do łóżka dość wcześnie, to często leżymy w nim i nie możemy zmrużyć oka przez wiele godzin. 

Powodów może być wiele: zbyt duża ilość czasu spędzona przed komputerem, zbyt częste gapienie się w wyświetlacz telefonu, za duża ilość kaw wypitych o zbyt późnej godzinie itd. Często też coś może nas trapić i nie dawać nam spokoju, wtedy nawet liczenie owiec nie pomoże. Jest jednak pewna metoda, która może okazać się skuteczna. Jest to tzw. metoda 4-7-8. O czym dokładnie mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 grudnia 2018 o 18:12 przez e-wonsz
Ile pieniędzy musiałbyś dostać, żeby wykasować swoje konto na Facebooku i już nigdy nie założyć nowego?
To nie był najlepszy rok dla Facebooka. Najpierw afera związana z wyciekiem danych dla Cambridge Analitica, potem wyciek korespondencji mailowej, w której pracownicy wspominają o sprzedaży dostępu do prywatnych danych użytkowników. Po drodze było jeszcze wiele innych mniejszych akcji, o których może nawet zbyt wiele nie słyszeliście. Musicie jednak uwierzyć, że Zuckerberg ma całkiem sporo za uszami. 

Ludzie mimo wszystko wciąż siedzą na Facebooku. Wciąż wchodzą na portal co jakiś czas, przewijają w dół i zamykają aplikacje/przeglądarkę. Z tym jest trochę tak, jak z zaglądaniem do lodówki - otwieramy drzwi, patrzymy przez chwilę do środka, po czym zamykamy. 

Ludzie mimo wszystko nie chcą usuwać swoich kont na Facebooku. Wielu narzeka, jednak nikt nie odchodzi. Czy jednak zgodzilibyście się odejść i już nie wracać, jeśli ktoś by wam za to zapłacił? Jeśli tak, to jaka byłaby wasza cena? 

Naukowcy zorganizowali badania, w których próbowali to ustalić. Wyniki mogą was nieźle zaskoczyć. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Źródło: https://www.sciencealert.com/this-is-what-it-will-actually-take-to-get-most-people-to-quit-facebook
W tym mieście śnieg jest zwykle czarny od smogu, więc... w tym roku pomalowali go na biało
Problem smogu dotyka obecnie wiele dużych miast na całym świecie. Oczywiście część regionów jest nieco bardziej „przewietrzona”, a inna część dosłownie tonie w zanieczyszczeniach, jednak każdy ma z tym jakiś problem. My w Polsce wiemy o tym doskonale. Na południu naszego kraju normy w ostatnich dniach są tak mocno przekroczone, że w Krakowie niemal każdego dnia jest darmowa komunikacja. Choć mieszkańcy z pewnością wybraliby czyste powietrze zamiast tych zaoszczędzonych kilku złotych na przejazd. 

Dzisiaj jednak nie będziemy zajmować się problemem naszego kraju. U naszych braci ze wschodu smog również występuje i również mają z nim całkiem duży problem. Problem w ostatnim czasie jest na tyle duży, że zdecydowali się go zamaskować... farbą!

Rosyjski obwód kemerowskim słynie ze swoich kopalń węgla i fabryk. Produkcja nie ustaje tutaj nawet w nocy, a więc to normalne, że z kominów cały czas wydobywa się dym. Mieszkańcy jednego z okolicznych miasteczek odkryli niedawno rzekomą próbę władz, która miała na celu dosłowne zatuszowanie problemu. 

W mieście Myski śnieg w samym centrum aglomeracji został pomalowany nieznaną substancją. Dzięki niej wydaje się nieco bardziej biały i nie widać aż tak bardzo osiadającego na nim smogu. Na dowód poniżej zamieszczamy wideo nagrane przez zaniepokojoną kobietę. 

Oczywiście lokalne władze wypierają się wszystkiego i twierdzą, że to nie ich sprawka. Dodają również, że postarają się namierzyć dowcipnisiów i odpowiednio ich ukarać. Z drugiej jednak strony po nich można się wszystkiego spodziewać. Pamiętacie jeszcze głośną akcję, kiedy to na przyjazd Putina pomalowano trawe na zielono? No właśnie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 grudnia 2018 o 18:12 przez e-wonsz
Jesteś w stanie rozpoznać, które z tych twarzy są prawdziwe? Mogę się założyć, że nie dasz rady!
Żyjemy w czasach, w których naprawdę ciężko wierzyć w cokolwiek, co zobaczymy (przeczytamy) w internecie. Ludzie są w stanie w doskonały sposób fałszować zdjęcia, mogą również fałszować filmy, a o fałszowaniu informacji już nawet nie będziemy wspominać, bo tzw. (popularne ostatnio słowo) fake newsy czyhają na nas na każdym kroku. I bądź tu człowieku mądry. 

Dlatego właśnie trzeba podchodzić do większości rzeczy z dużym dystansem i nie traktować niczego ze zbyt dużą dozą zaufania. Dzisiaj mamy jednak dla was mały teścik. Czy jesteściw w stanie rozpoznać, które zdjęcia z powyższej grafiki przedstawiają prawdziwe osoby, a które to tylko sztucznie stworzone twarze? Jesteście na tyle dobrzy w odróżnianiu fikcji od rzeczywistości? 

Dajcie sobie odrobinę czasu. Odpowiedź znajdziecie na następnej stronie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 grudnia 2018 o 21:12 przez e-wonsz
Źródło: https://iflscience.com/technology/can-you-spot-which-of-these-faces-are-real/
Netflix właśnie wyśmiał Jakóbiaka i jego słynną akcję z fałszywym zaproszeniem do programu Ellen DeGeneres
Pamiętacie jeszcze jedną z najbardziej żenujących akcji stulecia? Jeśli nie wiecie o czym mowa, to chętnie wam przypomnimy. Chodzi o sfałszowany program Ellen DeGeneres przez Łukasza Jakóbiaka. Pewnie już coś wam świta. Kojarzycie na pewno Jakóbiaka i jego 20m2. Łukasz to youtuber i coach w jednym. Od zawsze twierdzi, że najsilniejszą bronią człowieka jest wizualizacja. Chodzi o to, aby cały czas wyobrażać sobie coś, czego bardzo pragniemy w naszym życiu, a w ten sposób zwiększymy swoje szanse na realizację marzenia. Oczywiście nie ma to żadnego naukowego potwierdzenia, jednak coachowie lubią tego typu zabiegi. 

Jakóbiak postanowił iść jednak o krok dalej i przygotował wielką inscenizację. Zatrudnił aktorów, ucharakteryzował studio i oszukał swoich widzów. Cały czas twierdził bowiem, że Ellen zaprosiła go do swojego programy - co od dawna jest jego marzeniem - i przeprowadziła z nim wywiad. Zobaczcie zresztą sami o czym mowa. 
Dobre, prawda? Jednak nie tylko my tak uważamy. Nawet Netflix stwierdził, że jest to doskonała okazja, aby pożartować sobie z Jakóbiaka. Wszystko w związku z pojawieniem się autorskiego programu Ellen na platformie. Zobaczcie o czym mowa. Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 grudnia 2018 o 20:12 przez e-wonsz
Następna