Roxy wyznała, że wszystko "zawdzięcza Bogu". Polał się hejt!
Każdy mój sukces zawdzięczam przede wszystkim Bogu. Wierzę w Boga. Wierzę też, że nic nie dzieje się bez powodu. Jak coś się nie wydarzyło, jestem spokojna. Wiem, że może kiedyś, w przyszłości się wydarzy. Że Bóg ma dla mnie coś wyjątkowego - powiedziała w rozmowie z portalem gazeta.pl. Internauci znaleźli więc kolejny powód do hejtowania 14-latki. "Biedne zmanipulowane dziecko", "Kolejna katolka", "Dziwne, wśród młodzieży ostatnio modne zrobiło się epatowanie religią, nic do tego nie mam, niech chwalą się wiarą, ale nikogo do tego nie namawiają", "Domyśliłem się już po jej poglądach politycznych...", "Ciekawe co Bóg powie na te Twoje stylizacje odważne..." - czytamy w komentarzach.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 10:06 przez jatoja
9-letnia córka założyciela zespołu "Łzy" nagrała diss na koleżankę ze szkoły
Córka Adama Konkola - Nadia, mimo młodego wieku zaczyna robić karierę w świecie muzyki. Piosenka zatytułowana "Kylie Jenner" robi furorę w sieci.  Piosenka jest swoistym dissem na byłą sympatię uczennicy podstawówki oraz jego nową towarzyszkę zabawNie zadzieraj nosa i nie myśl, że jesteś cool. Myślisz, że cię kocham, chyba pomyliłeś mnie z nią. Masz firmowe ciuchy, ale jesteś bardzo głupi. Tylko pusta lala będzie z kimś takim, jak ty - słyszymy w refrenie muzycznej kompozycji.  Dużo ciekawiej robi się przy jednej ze zwrotek, która dedykowana jest, jak możemy się domyślać, nowej dziewczynie bohatera refrenu. Nadia wypomina jej między innymi głupotę, oszustwa internetowe oraz brak urody. Musimy przyznać, że nawet nas lekko to zszokowało. Ona wszystko ma, ale w głowie tralalala. Zdjęcia ma jak z jakiejś bajki, lecz kupione ma lajki. Choć dissuje kolegów, nie ogarnia niczego. Myśli, że jest Kylie Jenner, i że może mieć każdego. Chciałaby być młodą Dodą, ale kiepsko z jej urodą. Lubi chłopców mało bystrych, więc rzuć do niej ten liścik - instruuje 9-latka. Przedsiębiorczy rodzice 9-latki postarali się też, aby potencjalni klienci wiedzieli, jak skontaktować się z managementem małej artystki. Pod szkolnym wideo został zamieszczony adres mailowy, pod który można pisać w sprawie "występów, współpracy oraz wywiadów". Istnieje nawet możliwość zgłoszenia swojego dziecka, aby zaprezentowało się w przyszłym teledysku Nadii.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 10:06 przez jatoja
Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pokazali sesję z synkiem!
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak to jedni z nielicznych uczestników programów mających na celu swatanie ze sobą ledwo poznanych osób, którym udało się stworzyć długotrwały związek. Mało kto spodziewał się, że udział w Ślubie od pierwszego wejrzenia komukolwiek wyjdzie na dobre, bowiem większość par połączonych przez ekspertów rozpadała się jeszcze w trakcie emisji. Niedawno na świat przyszło pierwsze dziecko Anity i Adriana - chłopiec. W związku z tym niedawno zorganizowali sobie rodzinną sesję zdjęciową, a efektami nie omieszkali pochwalić się za pośrednictwem mediów społecznościowych. Anita podzieliła się z fanami rozczulającą fotorafią. Na zdjęciu widzimy bohaterów programu i ich uroczego synka. Tancerka zdaje się spełniać w roli świeżo upieczonej mamy, czego wyraz dała we wpisie na instagramowym profilu. Od kiedy pierwszy raz wzięłam Synka na ręce wiem, że istnieje jeszcze jeden rodzaj nieskończonej, bezwarunkowej miłości. Stanowimy teraz w trójkę całość i choć cały czas czegoś się uczymy i wiele się zmienia, a czas płynie zdecydowanie szybciej, poczucie spełnienia jest ogromne - czytamy.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 11:06 przez jatoja
Afrykańskie upały wracają do Polski! Nawet 40°C!
W Europie niedługo pojawią się afrykańskie upały. Synoptycy ostrzegają, by przygotować się na kolejną falę upałów. Będzie naprawdę gorąco, bo termometry mają wskazywać nawet 40 stopni C. Upały nie ominą także Polski. Fala gorąca znad Afryki już niebawem uderzy w zachodnią i centralną Europę. Najcieplej będzie najprawdopodobniej we Francji. Tam termometry mają wskazywać między 35 a 40 stopni C, a upał będzie odczuwalny już w niedzielę. Z kolei w poniedziałek przesunie się w kierunku Niemiec. Według prognozy, afrykański upał nie odpuści przynajmniej do środy. Termometry w Polsce mają pokazywać 36 stopni C, a najcieplej będzie na zachodzie kraju. Pamiętajmy, by właściwie zadbać o siebie i najbliższych w czasie upałów. Dzieci i osoby starsze nie powinny wychodzić bez nakrycia głowy. Najlepiej byłoby, gdyby nie opuszczały domów. Istotne jest także właściwe nawodnienie organizmu. Lekarze zalecają, by przy takich temperaturach wypijać 1 litr płynów więcej niż zazwyczaj.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 11:06 przez jatoja
To już jutro! Ogromna fala upałów nadciąga!
Chwilowe ochłodzenie (po średnio 33 stopniach wydaje się być chłodno) powoli odchodzi w zapomnienie. Synoptycy nie mają dobrych wieści - będzie prawie 40 stopni!

Oddychajcie resztkami rześkiego (w miarę) powietrza, bo za chwilę może go zabraknąć. Choć wydaje się to w tej chwili nieprawdopodobne, już za chwilę w Polsce będzie jak w piekle. Dosłownie, bo temperatury powędrują prawie do 40 stopni Celsjusza! 

Prognozy jak na razie są różne. Część synoptyków falę najwyższych upałów zapowiada na wtorek-środę, część na końcówkę najbliższego tygodnia roboczego. Wszyscy mówią o armagedonie - nawet 38 stopniach!

 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 22:06 przez Defdef
Znalazła zeszyt męża. Ma w nim spisane partnerki, z którymi spał: „Pati, lubi ten sport”
Na łamach portalu popularne.pl możemy przeczytać list od jednej z czytelniczek, która znalazła zeszyt swojego męża. „To jest moim zdaniem bardzo dziwne, że mój mąż ma spisane wszystkie kobiety, z którymi spał. Mało tego… Przy każdej z nich ma krótki opis tego, jakie one były”

Dalej na popularne.pl czytamy, że 

I może nie dziwiłby fakt, gdybym znalazła jakieś stare notatki Piotrka, ale wiem, że on to przepisywał do nowego zeszytu! Pomyślicie skąd mogę wiedzieć? Otóż ten zeszyt kupiłam naszej córce do szkoły, a on musiał jej go zabrać. To jest chore!

Zeszyt był też nieźle schowany, to nie jest tak, że on go zostawił gdzieś na wierzchu. Absolutnie nie. Robiłam porządki u córki w pokoju i chciałam schować zabawki, którymi wiedziałam, że już nie będzie się więcej bawić. Powkładałam je w pudła i zwiozłam do piwnicy w bloku. Ciężko mi było z tymi rzeczami, ale chciałam mieć to już z głowy. Weszłam do środka, a że nasza komórka jest naprawdę maleńka, trzeba coś wyciągnąć, coś przesunąć, a coś schować, żeby wszystko się zmieściło.

Nagle moim oczom w kącie na regale ukazał się czerwony zeszyt mojej córki. Z tego wszystkiego to przez chwilę nawet pomyślałam, że to ja go zniosłam na dół z tymi rzeczami. Okazuje się jednak, że nie, o czym przekonałam się już w windzie, bo wzięłam oczywiście zeszyt ze sobą. Gdy go otworzyłam, pierwsze kilkanaście kartek było pustych, ale gdy jedna z nich przeskoczyła, zobaczyłam jakieś zapiski. To były damskie imiona, a tuż przy nich jakieś dziwne opisy. Szybko domyśliłam się, że chodzi o zbliżenia seksualne mojego męża z kobietami. Byłam wściekła tym bardziej, że wiedziałam, że to nowy zeszyt naszej córki, czyli on musiał to niedawno dość przepisywać. PO JAKĄ CHOLERĘ?!

W głowie miałam setki pytań, ale wiedziałam, że to na co właśnie patrzę jest chore. Żaden mężczyzna nie powinien robić czegoś takiego w związku, a już nie wspominając o tym, że w małżeństwie. Oczywiście od razu gdy tylko weszłam na górę, rzuciłam mu tym zeszytem w twarz i domagałam się wyjaśnień. Zaczął coś pieprzyć, że wszyscy tak robią i to jest normalne. Czy on oszalał? Jacy wszyscy? Pierwszy raz spotykam się z czymś tak nienormalnym. Może jeszcze jakoś bym przymknęła oko na to, że to byłby stary zeszyt znaleziony gdzieś w jego szpargałach, ale nie… To było coś nowego! Jak on mógł mi to zrobić?! I po co te opisy? Wraca do nich pamięcią? Robi sobie dobrze na myśl o tym, co było kiedyś?

Oczywiście te wszystkie pytania mu zadałam, ale nie był w stanie na nic odpowiedzieć. Patrzył na mnie jakby ducha zobaczył. Co on sobie do cholery jasnej myślał? Czy on by chciał, żebym ja sobie robiła taki ranking? Wątpię, bo nawet jak wspominam o byłych w kontekście jakiejś zwyczajnej historii, to on nagle wpada w szał. Szlag mnie trafia i nie wiem, czy jeszcze chcę z nim być. Targają mną emocje, których do tej pory nigdy w sobie nie miałam.

I nawet jak próbuję o tym nie myśleć, to od razu przed oczami pojawiają mi się te słowa o kobietach i o tym, jak z niektórymi mógłby być cały dzień w łóżku… On mówi mi, że to nic dla niego nie znaczy, ale ja wiem, że mnie to zraniło. Napisałam do Was, bo chciałam się dowiedzieć, czy jakaś kobieta miała coś takiego jak ja? Co ja mam zrobić? Odejść?

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 22:06 przez Defdef
Marcie Wierzbickiej zniknęły piersi! Pochwaliła się zdjęciem. Fani: "Gdzie masz piersi? sama skóra i kości".

Marta Wierzbicka zasłynęła rolą Oli w serialu Na Wspólnej oraz opowiadaniem o tym, że irytuje ją przesadne skupianie się na jej biuście. Jednocześnie zrobiła wiele, aby mówiono o jej piersiach - na kanapie u Kuby Wojewódzkiego nazwała je "wielkimi k***ami", a następnie pokazała się nago w magazynie dla mężczyzn.

 

Na najnowszym zdjęciu opublikowanym na Instagramie celebrytka chwali się odchudzonym ciałem w bikini. Korzystając z długiego weekendu i pięknej pogody, 28-latka wybrała się nad wodę.

Fajny długi weekend? Kto zaczyna wakajki? #narew P.S.: nie mam dwóch pępków - napisała, odnosząc się do blizny na brzuchu.

Zdjęcie wywołało mieszane uczucia wśród komentujących. Koleżanki Marty z branży prawiły jej komplementy.

"Jakie szczęście i ciało", "Ale figura boska" - napisały Zosia Zborowska i Maja Bohosiewicz.

Niektóre fanki były jednak zaniepokojone wyglądem Wierzbickiej.

"Marti... coś za chudo", "Strasznie schudłaś", "Za chuda, skóra i kości""Jejku, laska, zdecydowanie za chudo. Ja wiem, że twoje ciało i twoja sprawa, ale bez obrazy - to już wygląda bardzo niezdrowo, kochana" - pisały.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 21:06 przez Defdef
Tak wygląda twarz Marty Linkiewicz po potężnych ciosach SexMasterki na kilkanaście godzin po walce.

Choć przeciwniczka Marty pokonała ją w kilkadziesiąt sekund, co w efekcie nie pozwoliło patoinfluencerce na zatrzymanie mistrzowskiego pasa, Linkiewicz zdaje się nic sobie z tego nie robić. Kilkanaście godzin po starciu opublikowała na swoim InstaStories nagranie, na którym możemy zobaczyć jej poobijaną, lecz uśmiechniętą twarz.

Słuchajcie, naprawdę nigdy tak zaje**ście nie wyglądałam - wyznała skromnie.

Rzeczywiście do twarzy jej w siniakach?

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 21:06 przez Defdef
Plaga komarów w Polsce! Czy mogą przenosić groźne choroby? Główny Inspektor Sanitarny wydał oświadczenie w tej sprawie
Komary stały się istnym utrapieniem większości mieszkańców naszego kraju. Dają o sobie znać na każdym kroku, a w niektórych miejscach ich liczba przekracza wszelkie normy. Wiele osób jest zdania, że nie miało do czynienia z podobną sytuacją od bardzo dawna lub nawet nigdy w życiu. Taki stan rzeczy ma jednak swoje konkretne powody, a głównym winowajcą w tym przypadku są intensywne opady deszczu oraz powodzie, jakie im towarzyszyły. 

Wiele rozlewisk rzek boryka się z nadmiernym stanem wody, który ulega bardzo powolnemu opadaniu. Stojąca woda tworzy idealne warunki dla rozwoju larw komara, czemu zawdzięczamy obecny stan rzeczy. Czy jednak nasze komary stwarzają jakiekolwiek zagrożenie? Czy poza nieprzyjemnościami związanymi z ich ukąszeniem powinniśmy obawiać się czegoś jeszcze? 

Główny Inspektorat Sanitarny wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Obecnie na terenie naszego kraju nie ma ryzyka związanego z jakimikolwiek groźnymi chorobami przenoszonymi przez komary. W Polsce jeszcze nie osiedliły się gatunki, które stanowiłyby dla nas zagrożenie. Możemy więc spać spokojnie i wystawiać swoje ciała na ukąszenia tych małych krwiopijców. 

Niestety trudno przewidzieć, jak sprawy będą miały się za kilka lat. Już teraz pojawia się wiele doniesień o kleszczach afrykańskich czy szerszeniach azjatyckich, które zawitały w nasze skromne progi. Nie można więc wykluczyć, że za jakiś czas dołączą do nich niebezpieczne gatunki komarów, które przenoszą groźne choroby. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 czerwca 2019 o 18:06 przez e-wonsz
Prawdziwa historia młodego strażaka z Czarnobyla jest jeszcze bardziej przerażająca, niż pokazano w serialu
Serial Czarnobyl bije obecnie rekordy popularności i jest najlepiej ocenianą tego typu produkcją w historii kina. Wprawdzie scenarzyści w kilku kwestiach odbiegli nieco od prawdziwej historii katastrofy, jednak w większości przypadków serial stanowi niemal idealne odwzorowanie minionych wydarzeń. Jednymi z najbardziej poruszających i chwytających za serce scen, są te związane z młodym strażakiem i jego rodziną. Ten strażak żył naprawdę, jednak jego historia była jeszcze bardziej tragiczna i wzruszająca, niż pokazano to w serialu. 

Wasilij Ignatenko w dniu tragedii miał 25 lat i z samego rana zamierzał jechać na Białoruś wraz ze swoją żoną, 22-letnią Ludmiłą. Plany niestety pokrzyżował wybuch. Wasilij został wezwany na akcję około godziny 1:30. Na początku nawet nie chciał budzić żony, jednak ta i tak otworzyła oczy. Mąż obiecał jej, że obudzi ją rano, kiedy tylko wróci z pożaru. 

Wasilij niestety nie powrócił, a jego żona otrzymała telefon. Głos w słuchawce poinformował, że jej mąż trafił do lokalnego szpitala, jednak nie ma powodu do obaw. To był dopiero początek całego koszmaru, który później opisywała Ludmiła. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 czerwca 2019 o 19:06 przez e-wonsz
Następna